„Obecność” czy „zainteresowanie” — ustawienie, które decyduje o budżecie
Domyślnie Google Ads kieruje reklamy do osób, które są w wybranej lokalizacji albo się nią interesują. Dla wrocławskiej firmy usługowej oznacza to wyświetlenia u kogoś z drugiego końca Polski, kto tylko czyta o Wrocławiu. Dla hotelu to zaleta, dla hydraulika — strata. Kampanie lokalne przełączamy na „obecność” i zawężamy obszar do tego, gdzie naprawdę pracujesz: jedna firma obsługuje całe miasto, inna dojeżdża jeszcze do Oławy i Siechnic, a trzecia bierze zlecenia tylko w promieniu kilku kilometrów od siedziby.
