Przepisy

Przycisk „Odstąp od umowy tutaj”: co musi zrobić sklep internetowy

Unijna dyrektywa wymaga, żeby od umowy zawartej przez internet dało się odstąpić tak samo łatwo, jak się ją zawiera — dwoma przyciskami: „odstąp od umowy tutaj” i „potwierdź odstąpienie od umowy”; polski projekt ustawy opublikowano 10 września 2026, z 30-dniowym vacatio legis, więc sklep, który zacznie przygotowania po uchwaleniu ustawy, może nie zdążyć.

Marcin PrzybyłCzas czytania: 8 minut
Grafika: ekran telefonu z zamówieniem i niebieskim przyciskiem „Odstąp od umowy tutaj”, obok zegar z napisem 14 dni i karta potwierdzenia
Dwa kroki z dyrektywy: przycisk odstąpienia i przycisk potwierdzenia — a potem potwierdzenie na e-mail.

Kupno w sklepie internetowym zajmuje minutę. Rezygnacja z zakupu w ciągu 14 dni bywa wyprawą: trzeba znaleźć formularz w regulaminie, wydrukować go albo napisać maila, a potem czekać, czy ktoś go przeczytał. Unia Europejska postanowiła, że te dwie rzeczy mają być równie proste — i dopisała do dyrektywy o prawach konsumentów funkcję odstąpienia od umowy, czyli w praktyce przycisk.

Budujemy sklepy internetowe, więc to pytanie słyszymy od klientów coraz częściej: czy to już obowiązuje, jak to ma wyglądać i ile to pracy. Poniżej odpowiedź w tej kolejności.

Co dokładnie wymaga przepis

Wymogi stoją w nowym art. 11a dyrektywy 2011/83/UE, dodanym dyrektywą 2023/2673. Dotyczy umów zawieranych za pośrednictwem interfejsu internetowego — strony albo aplikacji. W polskiej wersji językowej przepis mówi o pięciu rzeczach:

  • Napis: funkcja ma być oznaczona słowami „odstąp od umowy tutaj” albo odpowiadającym im jednoznacznym sformułowaniem, w czytelnej formie.
  • Miejsce i czas: ma stać w wyróżniony sposób na interfejsie, być łatwo dostępna i działać stale przez cały okres, w którym konsument może odstąpić od umowy.
  • Oświadczenie: po kliknięciu konsument podaje albo potwierdza imię i nazwisko, dane identyfikujące umowę oraz dane, na które ma przyjść potwierdzenie.
  • Drugi krok: oświadczenie wysyła osobny przycisk, oznaczony słowami „potwierdź odstąpienie od umowy” albo równoważnym jednoznacznym sformułowaniem.
  • Potwierdzenie: przedsiębiorca bez zbędnej zwłoki wysyła na trwałym nośniku potwierdzenie otrzymania odstąpienia — z jego treścią oraz datą i godziną złożenia.

Od kiedy to obowiązuje w Polsce

Stan na 27 września 2026: projekt jest na etapie uzgodnień i konsultacji.
DataCo się stało
19 grudnia 2025Termin, do którego państwa UE miały przyjąć przepisy wdrażające dyrektywę 2023/2673.
19 czerwca 2026Termin, od którego nowe przepisy miały być stosowane. Polska go nie dotrzymała.
maj 2026Rząd wycofał upoważnienie Prezesa UOKiK do prac nad wcześniejszym projektem (UC82), w którym były te przepisy.
10 września 2026Nowy projekt: ustawa o zmianie ustawy o prawach konsumenta oraz ustawy o konsumenckiej pożyczce lombardowej (UC169), wnioskodawca — Minister Finansów i Gospodarki.
30 dni po ogłoszeniuWejście w życie według projektu. Daty ogłoszenia jeszcze nie ma.

Czy sklep musi mieć przycisk już dziś? Dyrektywa wiąże państwa, a nie przedsiębiorców — dopóki polska ustawa nie wejdzie w życie, sam przepis unijny nie nakłada tego obowiązku bezpośrednio na sklep, a UOKiK nie ma podstawy, żeby go egzekwować. Ale projekt daje tylko 30 dni od ogłoszenia ustawy. To mało czasu na zmianę w sklepie, jego regulaminie, szablonach e-maili i obsłudze zwrotów — zwłaszcza że w tym samym czasie tę samą pracę zamówi wiele sklepów naraz.

Według omówień projektu nowe przepisy trafią do ustawy o prawach konsumenta jako art. 30a i 30b i obejmą wszystkie rodzaje umów zawieranych na odległość, nie tylko usługi finansowe, od których wyszła dyrektywa.

Jak to zbudować w sklepie

Tak projektujemy tę funkcję w sklepach, które budujemy. To wiedza wykonawcy, nie interpretacja prawa — ale każdy krok wynika z któregoś z wymogów wyżej.

  1. Umieść przycisk w dwóch miejscach

    W koncie klienta, przy każdym zamówieniu, i jako link w e-mailu z potwierdzeniem zamówienia. Dopóki trwa okres na odstąpienie, przycisk jest widoczny od razu, a nie w rozwijanym menu.
  2. Wpuść klientów bez konta

    Zamówienie jako gość to częsty przypadek. Wejście po numerze zamówienia i adresie e-mail pozwala odstąpić bez zakładania konta — logowanie jako warunek odbierałoby funkcji łatwą dostępność.
  3. Wypełnij oświadczenie za klienta

    Imię i nazwisko, numer zamówienia i adres do potwierdzenia wstawiamy z danych zamówienia; klient tylko sprawdza. Według omówień projektu oświadczenie może dotyczyć tylko części zamówienia, więc dochodzi wybór produktów.
  4. Dodaj drugi przycisk

    Oświadczenie wysyła dopiero „potwierdź odstąpienie od umowy”. Dwa kroki chronią przed przypadkowym kliknięciem — i tyle kroków ma być, nie więcej.
  5. Wyślij potwierdzenie od razu

    Automatyczny e-mail z pełną treścią oświadczenia, datą i godziną złożenia. Tę samą informację zapisujemy w panelu zamówień, żeby obsługa widziała odstąpienie bez szukania w skrzynce.

    Znacznik czasu zapisujemy po stronie serwera, a nie z zegara w telefonie klienta — przy sporze o termin liczy się wiarygodna godzina.

  6. Pilnuj terminu

    Przycisk znika po końcu okresu na odstąpienie liczonego dla konkretnego zamówienia, a nie po arbitralnej liczbie dni od zakupu. Termin zależy od tego, czy to towar, czy usługa, i od daty dostawy.

Czego nie robić

Projekt zakazuje wprost „zwodniczych interfejsów” tylko przy umowach o usługi finansowe. Sama dyrektywa wymaga jednak, żeby funkcja była łatwo dostępna i czytelnie oznaczona — a poniższe pomysły działają dokładnie przeciwko temu wymogowi:

  • ukrycie przycisku w stopce, w regulaminie albo za kilkoma kliknięciami w menu konta,
  • obowiązkowe pole „powód odstąpienia” — prawo nie wymaga od konsumenta uzasadnienia,
  • ekran z ofertą rabatu wstawiony między pierwszy a drugi przycisk,
  • napis w rodzaju „Zarządzaj zamówieniem” zamiast jednoznacznego „odstąp od umowy tutaj”,
  • potwierdzenie wysyłane ręcznie „w ciągu kilku dni” zamiast automatycznie i od razu.

WooCommerce, Shopify, własny sklep

Na popularnych platformach funkcja pojawi się prawdopodobnie jako wtyczka albo aktualizacja — ale nie ma gwarancji, że dostawca zdąży przed polską ustawą ani że jego rozwiązanie obejmie zamówienia gości i polskie brzmienie przycisków. Warto sprawdzić to u dostawcy już teraz, zamiast zakładać, że „jakoś to będzie”.

W sklepie pisanym od zera funkcję buduje się jak każdy inny moduł: widok w koncie, formularz dla gości, zapis w bazie, e-mail i uprawnienia dla obsługi. Wyceniamy ją indywidualnie, bo zależy od tego, jak w danym sklepie działają zamówienia i zwroty. Jeśli dopiero planujesz sklep, uwzględnij ją w zakresie od początku — nasze sklepy internetowe zaczynają się od 6 000 zł.

Nasza rekomendacja: zbudować teraz

Czekanie na ostateczny tekst ustawy ma sens przy regulaminie, ale nie przy samej funkcji. Jej rdzeń — napis, dwa kroki, dane w oświadczeniu, potwierdzenie z datą i godziną — stoi w dyrektywie, której polska ustawa nie może zmienić, tylko przenieść. Zmienić mogą się szczegóły, na przykład zasady odstąpienia od części zamówienia, a te dokłada się do gotowego modułu dużo szybciej, niż buduje się go od zera.

Jest też argument niezwiązany z przepisami. Klient, który może zrezygnować jednym przyciskiem, nie pisze trzech maili i nie wystawia opinii o „sklepie, w którym nie da się oddać towaru”. Dla obsługi to mniej pracy, a dla sklepu — mniej złych recenzji.

Źródła

Najczęstsze pytania

Czy mój sklep musi już mieć przycisk „odstąp od umowy tutaj”?
Dyrektywa kazała państwom stosować nowe przepisy od 19 czerwca 2026, ale Polska ich jeszcze nie wdrożyła — projekt ustawy (UC169) opublikowano 10 września 2026. Sama dyrektywa nie nakłada obowiązków bezpośrednio na przedsiębiorców, więc do wejścia w życie polskiej ustawy obowiązek wynika z projektu, a nie z prawa. Projekt przewiduje jednak tylko 30 dni vacatio legis, dlatego przygotowania warto zacząć już teraz. To nie jest porada prawna.
Jak ma brzmieć napis na przycisku?
Według polskiej wersji dyrektywy funkcja ma być oznaczona słowami „odstąp od umowy tutaj” albo innym jednoznacznym sformułowaniem o tym samym znaczeniu, a drugi krok — słowami „potwierdź odstąpienie od umowy” albo równoważnym. Najbezpieczniej użyć dokładnie tych sformułowań.
Czy klient musi być zalogowany, żeby odstąpić od umowy?
Przepis wymaga, żeby funkcja była łatwo dostępna i widoczna przez cały okres na odstąpienie od umowy. Wymóg logowania przy zamówieniach bez konta tę dostępność odbiera, dlatego projektujemy wejście także dla gości — po numerze zamówienia i adresie e-mail, na który przyszło potwierdzenie.
Co musi zawierać potwierdzenie odstąpienia?
Dyrektywa wymaga, żeby przedsiębiorca bez zbędnej zwłoki wysłał potwierdzenie otrzymania odstąpienia na trwałym nośniku, z informacją o jego treści oraz o dacie i godzinie złożenia. W praktyce to automatyczny e-mail wysyłany zaraz po drugim kliknięciu, z pełną treścią oświadczenia i znacznikiem czasu.
Czy przycisk dotyczy tylko sklepów z towarami?
Nie. Przepis obejmuje umowy zawierane na odległość za pośrednictwem interfejsu internetowego — także usługi i subskrypcje kupowane przez stronę albo aplikację. Wyjątki, w których prawo odstąpienia w ogóle nie przysługuje, zostają takie jak dotąd.

O autorze

Marcin Przybył

Prowadzi zespół, który od 2021 roku zajmuje się tworzeniem narzędzi, aplikacji, serwisów i nowoczesnych stron internetowych.

  • wdrożenia AI i agentów w firmach
  • automatyzacja procesów (n8n, Make, integracje API)
  • strony i aplikacje w Next.js
  • sklepy internetowe i systemy dedykowane
  • pozycjonowanie (SEO) i widoczność w wyszukiwarkach generatywnych
  • kampanie Google Ads, Meta Ads i TikTok Ads
Opublikowano

Czytaj dalej